Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkminy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

Motywacja jest kluczem do sukcesu!





Hej. :) Dzisiaj mam dla was notkę, w której rozpiszę się o motywacji. Wyszło tego nawet sporo, jak na mnie więc zapraszam do czytania oraz komentowania.

Czasami stawiamy przed sobą cel. Na początku, kiedy go obmyślamy wydaje się nam, że jego zrealizowanie będzie proste, jeśli tylko włożymy w niego trochę pracy. Po tygodniu jednak już nam się odechciewa - brak nam motywacji. Przedstawię wam kilka rzeczy, które pomagają nam utrzymać się w dążeniu do celu:

  • Bardzo chciej osiągnąć twój cel - musisz mieć w sobie dużo determinacji. Rusz w końcu tyłek i działaj. Proponuję, żeby zapisywać swoje postępy. Jeśli zauważymy, że coś idzie w dobrym kierunku, będziemy mieć więcej chęci żeby iść jeszcze dalej. 
  • Less is more - czyli mniej znaczy więcej. Jeżeli zamierzamy schudnąć od razu 20kg to będzie nam się wydawało nie osiągalnie, 20kg to dużo. Jeśli schudniesz 1kg i pomyślisz: Zostało jeszcze 19kg, to tak strasznie dużo, nigdy nie schudnę itp. Lepiej podzielić to na mniejsze części, 2-3 kilogramy. Jak stracisz te 2, to powiesz: "Ok, 2 kilo za mną, uda mi się powtórzyć mój sukces!"

  • Nagradzaj się za postępy - jeśli schudniesz, nie obdarzaj się nagrodą w postaci ogromnego tortu czekoladowego, ponieważ wrócisz do wcześniejszej wagi i trzeba będzie pracowac od nowa. Jeśli zaczęłaś się odchudzać i zrzuciłaś pierwsze kilogramy, nagrodź się czym małym. I tak wraz z postępem zwiększaj wartościowość nagród. Pomyśl: "Jeśli osiągnę wagę np. 55 kilogramów kupię sobie tą bluzkę, którą ostatnio widziałam w sklepie".
  • Pogoda też nas "motywuje" - wiem to na swoim przykładzie. Kiedy za oknem panuje szarość, deszcz, brzydka pogoda nie chce mi się działać. Natomiast kiedy świeci słońce mam bardzo dużą ochotę do działania.
  • Możesz z kimś się założyć - najlepiej z osobą, z którą często rozmawiasz/piszesz/spędzasz z nią dużo czasu, żeby przypominała Ci, o twoim celu.
  • Zapisuj swoje postępy - prowadź dziennik, w którym zapisujesz wszystko odnośnie swojego celu.

  • Inspiruj się! - jeśli twoim celem jest schudnięcie, masz bardzo dużo rzeczy którymi możesz się zainspirować. Zaczynając od zdjęć prezentujących przemiany po miliony motywujących haseł. Załóż sobie na komputerze folder "motywator" i zbieraj do niego wszystkie zdjęcia i inne materiały.








niedziela, 29 grudnia 2013

after christmas

Święta, święta i po świętach. Tyle kasy wydanej, tyle pracy, tyle wkładu za ten jeden dzień w roku. Teraz jak na to patrzę, myślę że to głupie. Tyle przygotowań na jedną kolację. Śmieszne. Te święta były ok, tylko w ogóle ich nie czułam. Nie tylko przez brak śniegu. Sztuczna atmosfera? Mejbi.

Przez ok. 9 lat do teraz zmagam się z tą jedną głupią rzeczą. Nie raz przez nią płakałam w poduszkę. Nie raz chciałam to zakończyć. Nie raz miałam dość. Mam nadzieję, że to jedno z moich marzeń się spełni. Trzeba tylko włożyć w to dużo pracy. Wielu osobom się udało. Są na to różne sposoby. Bardziej i mniej drastyczne, hu. ;-;

Doceń to co masz.
Ciesz się z tego co masz.
Żyj tym co masz.
Wtedy będziesz szczęśliwy.

Każdy ma piękne życie, tylko go nie docenia.

Nie rezygnujmy z marzeń, tylko dlatego, że ich osiągnięcie wymaga czasu. 
Czas i tak upłynie.

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne, że się podniesiesz i walczyć będziesz dalej.



niedziela, 24 listopada 2013

nothing happens

Przepraszam, że nie pisałam nic przez ten tydzień. Po prostu nie chciało mi się i nie miałam o czym. Nie chcę pisać na siłę, bo wtedy posty są na byle jak. 

Ale ok, koniec tłumaczeń. ;) Przez ten tydzień nic ciekawego się nie zdarzyło, był taki typowy. Jak zawsze śmiałyśmy się codziennie. ♥

Zauważyłam, że czas strasznie szybko leci. Masakra. Już 24 listopada. Przed chwilą były wakacje, Hiszpania, koniec roku szkolnego. :o 
Wcześniej już o tym pisałam, no ale. 

W sobotę mam jechać z Zuzą do kina na Igrzyska Śmierci. Mam nadzieje, że pojedziemy, bo jak narazie to są tylko nasze plany.

Do świąt zostało 30 dni.
Tylko?!

Masakra